Patine.pl

Yanko 204 – patynowanie

Wpis gościnny zadowolonego Klienta :)

Kiedy trochę ponad rok temu przeczytałem wpis Michała Kędziory aka. MrVintage na temat patynowania butów, trochę się zdziwiłem. Po pierwsze – nie wiedziałem, że coś takiego można zrobić w zaciszu własnego domu, po drugie – nie wiedziałem, że to takie proste! Mało tego, to co Michał zrobił z tymi butami wprawiło mnie w niemały zachwyt i wiedziałem, że przyjdzie moment że i ja będę miał własnoręcznie wykończone buty. Te odcienie brązu, nieregularność wzoru, wykonanie – po prostu bajka! W końcu nadszedł czas na moją przygodę z patynowaniem obuwia.

Podstawowa różnica to inny model butów Yanko do patynowania (nie chciałem aż tylu zdobień) oraz trochę jaśniejsze noski. Kiedy przyszła paczka od Patine.pl miałem obawy, czy aby na pewno wybrałem dobry rozmiar butów. Mierzenie stopy wskazywało 3 różne rozmiary w zależności od kopyta, ale okazało się, że trafiłem w dziesiątkę. Same buty są pięknie wykonane, widać dbałość o detale, a to był mój pierwszy kontakt z tak drogim obuwiem. Drogim, ale wartym każdej złotówki :)

Do pracy zabrałem się rano w niedzielę, żeby mieć dobre światło no i czas, gdyż nie wiedziałem ile będę go potrzebował. Na początek okleiłem podeszwę taśmą malarką. Wiedziałem, że rant będzie w tym samym kolorze jak dolna część cholewki, ale nie chciałem przedobrzyć z ilością farby i kremów. Na tym etapie dobrze jest mieć nóż z ostrym czubkiem, żeby odpowiednio docisnąć taśmę w ciasnych miejscach (mój kochany Griptilian bardzo się przydał).

yanko-204-patine-05

Zacząłem od pomalowania dziurek małym, okrągłym pędzlem. To dobre narzędzie na start, bo dzięki temu widać jak dużo farby się nakłada oraz jak szybko skóra ją wchłania.

yanko-204-patine-07

Potem nałożyłem dwie warstwy farby Saphir Tinture Francaise w kolorze 04. Dzięki temu uzyskałem pewne niedoskonałości i nierówności, a to mi chodziło.

yanko-204-patine-10
Potem użyłem dołączonego do farby wacika, którym równomiernie rozprowadziłem kolejne dwie warstwy tego koloru. Malowanie tym wacikiem było dziecinnie proste – nawet mój 5-letni syn mógł mi pomóc i świetnie sobie poradził z nowym zadaniem :)

yanko-204-patine-19

Po tym etapie użyłem płaskiego pędzelka i bardzo małe ilości farby farby Saphir Tinture Francaise w kolorze 05 rozprowadziłem podłużnymi ruchami po całych butach, żeby nadać im ciemniejszej tonacji. Przyciemniłem również piętę, noski oraz część przyszwy przy sznurówkach.

yanko-204-patine-28

Z racji dużej ilości warstw farby dałem skórze odpocząć kilka godzin. Przyszedł etap na kremy koloryzujące Saphir Pommadier. Najpierw nakładałem krem w kolorze 04 na jaśniejszą część cholewki. Kolor 05 nakładałem na noski, piętę i górną część cholewki. Po każdej z warstw (tych były dwie) wycierałem krem dokładnie i polerowałem buty. Nie ustrzegłem się niestety kilku jaśniejszych miejsc przy podeszwie, ale wieczorne światło lampy mi już nie służyło. Na szczęście mogłem to poprawić następnego dnia kremem, a w rezultacie nie ma śladu po wcześniejszych błędach.

yanko-204-patine-29

Po przygotowaniu całej cholewki zająłem się podeszwą. Dwie warstwy farby Saphir Tinture Francaise w kolorze granatowym rozprowadziłem równomiernie wacikiem i dałem butom odetchnąć kolejne dwie godziny, po czym nałożyłem na nie krem. Podeszwy i tak mam zamiar podzelować, obecna aura na zewnątrz może być niebezpieczna.

yanko-204-patine-33

Końcowy efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania! Kolor i faktura butów wyszła wprost idealnie, w świetle dziennym na zewnątrz buty prezentują się niesamowicie! Piękne pasują do granatowych dżinsów jak i mojego granatowego garnituru.

yanko-204-patine-46

Michał bardzo trafnie wszystko podsumował, a ja mogę tylko powtórzyć za nim. To naprawdę świetna zabawa, która pozwoli uzyskać dowolny efekt (a w sieci jest sporo przykładów na potwierdzenie tych słów) kolorystyczny. Mało tego, proces jest odwracalny, więc za 4-5 lat będę mógł to wszystko zmyć i zrobić od nowa!

Lubię doświadczać nowych rzeczy i cieszę się, że podjąłem się tak nietypowego zadania jakim jest pomalowanie butów. Gdybym miał zrobić to jeszcze raz, bez wahania zdecydowałbym się ponownie!

 

Igor

  • ciekawy efekt końcowy

  • Renata

    Jestem zachwycona samym pomysłem, jak i wykonaniem. Sama zaszalałabym z kolorami, ale jakbym kogoś w tych butach zobaczyła na naszej nudnej ulicy na pewno byłabym zauroczona :) Suuuper!

  • Marcin A. Milczarek

    Bardzo ładna praca. Osobiście spróbowałbym trochę więcej lustra na noskach nałożyć, ale i tak wyszły piękne buty casualowe.

    • No ja też zachęcam do stworzenia lustra. Ale to w zasadzie można zrobić w każdej chwili :)

    • Lustro się pojawi, ale miałem dać wchłonąć się wszystkim kremom i farbom przez 2-3 dni, a wszystko było wypracowane w niedzielę :) Jutro na pewno się tym zajmę i jak się uda – dorzucę nowe zdjęcia.

  • Brakuje mi trochę zdecydowanych pociągnięć pędzla przy pierwszej warstwie i nie chodzi mi wcale o nieregularność ;). Brawa jednak za decyzje i fajny efekt końcowy :)

    • O ile dobrze pamiętam, to Corthay wskazywał właśnie na pewne i zdecydowane pociągnięcia, jako bardzo istotne przy ostatecznym efekcie. Mimo wszystko, moim zdaniem BRAWA uzasadnione.

    • Nie umniejszam wcale efektu końcowego, warto jednak uczyć się, wyciągać wnioski. W konsekwencji szlifujemy swój warsztat :)

    • Jak najbardziej! Im więcej dyskusji, wymiany zdań, wskazówek tym ciekawsze będą kolejne realizacje. Patyniarska brać rośnie w siłę :)

    • Niechaj rośnie :) na takie tematy i realizacje mogę patrzeć godzinami. Sam nie mogę doczekać się nowej pary lotników do patynacji :D

    • Dzięki! Nie ukrywam, że pierwsze pociągnięcia były trochę testowe, w końcu to moja pierwsza taka praca. Ale jeśli mi się to znudzi albo stwierdzę, że można inaczej to zawsze można to zrobić od nowa :) Ale na chwilę obecną jestem więcej niż zadowolony z efektu.

  • softshell

    Coś pięknego! Brawa dla wykonawcy. Świetny przewodnik dla osoby rozpoczynającej malowanie obuwia. Do tej pory trochę się obawiałem efektu końcowego ale zachęciliście mnie do samodzielnej zabawy.

    • Warto, naprawdę warto! To fajna przygoda, nowe doświadczenie, a efekt jak widać – wymarzony.

    • softshell

      Igor, pozwól, że zapytam, jak radzisz sobie z utrzymywaniem koloru skóry? Chodzi mi o używanie kremów i wosków.

    • Z racji zbyt krótkiego czasu użytkowania nie mogę się wypowiedzieć na razie. Jednak rok temu kupiłem krem i pastę do czarnych butów i tam nie mam żadnych zastrzeżeń – kolor się ładnie utrzymuje, a wszelkie rysy czy przetarcie można łatwo i szybko zakryć. Co prawda chodziłem w tych butach dosyć rzadko, ale zazwyczaj w kiepską pogodę, więc dosyć często musiałem je czyścić :)

    • softshell

      Ok dzięki za info. Zastanawiało mnie czy dbanie o patynkę w samodzielnie malowanych butach jakoś różni się od butów, które maluje producent, ale widzę, że problemu nie ma:) Dzięki za odp:) Pozdr

    • Dbanie o takie buty wygląda dokładnie tak samo jak przy butach standardowych. Krem / Pasta w kolorze lub bezbarwne w zależności od tego czy chcemy się bawić jeszcze odcieniem, czy ten, który jest jest optymalny. Dużą robotę robi lustro na noskach i piętach. Najlepiej nieco ciemniejsze. No, ale to wszystko dokładnie tak jak w „niemalowanych” :)

    • softshell

      dzięki @Blue – widać, że obawy są zupełnie niepotrzebna – to proste jak drut:)

  • river

    Dobry producent jest otwarty na fantazję klienta i oferuje buty do samodzielnego patynowania.

    Bardzo ciekawy pomysł i wykonanie !

    Jak widać nie trzeba się bać patynować.
    No i można to robić wielokrotnie.

  • Darek

    Kawał dobrej roboty! Zastanawiam się tylko, czy można tak pomalować buty, żeby nie było takich nieregularnych smug? Rozumiem, że tutaj był to efekt zamierzony, z resztą bardzo ciekawy i oryginalny.

    • Można :)

    • Można, na forum wbutach.pl jest kilka takich przykładów. Prawdę mówiąc łatwiej byłoby je tak pomalować, takie nieregularne wzory i smugi są troszkę trudniejsze, ale efekt jest ciekawszy :)

  • Darek

    Przeczytałem wpis Mr Vintage o patynowaniu i trochę jestem zaskoczony, że nie każda skóra się do tego nadaje. Z drugiej strony nie można porównywać jakości Norda (których testowo użył Mr Vintage) do Yanko. Zauważyłem też, że te Nordy miały groszkowaną fakturę skóry. Czy to ma jakieś znaczenie w procesie patynacji, tzn. czy patynowanie groszkowanej skóry może dać gorsze efekty niż w przypadku gładkiej?

    • Nie każda skóra się nadaje, bo nie każda „skóra” to w 100% skóra i niektóre nie mają kompletnie właściwości chłonnych, a pigment nie ma jak wniknąć w jej strukturę. Maluje się jak po szkle. Wiele butów na rynku produkowanych jest z dwoin lub miernych skór pokrytych na etapie wykańczania chemią, która czyni słaby materiał przyjemnym dla oka, ale nic więcej. Dlatego nie każde buty do dobrej patyny się nadają niestety.

  • Darek

    A ile buteleczek Tinture zużyłeś do pomalowania tych butów?

    • Jasnego brązu została mi ponad połowa, ciemnego brązu – 4/5, podobnie granatu.
      Myślałem, że zejdzie więcej, ale jestem pod wrażeniem jak niewiele potrzeba było.
      Myślę, że drugą parę zrobiłbym spokojnie jasnym kolorem.

Piszemy o najlepszych markach

Yanko Saphir Saphir Patine Yanko elco germany Hanger Project